niedziela, 11 listopada 2012

Imitacja.


mam gdzieś, te wszystkie plastikowe uczucia, sztuczne uśmiechy. udawanie szczęścia, tylko po to, aby oszukać własną podświadomość. Imitacja radości, nigdy nie wyjdzie naturalnie.

plepleple. 
Nocka fajnie wyszła *-*
Kelner, telegramy brajlem i te sprawy. W następny weekend powtórka :3 znowu będę strzelała z telefonu. 
W sumie to nie wiem jakim cudem zmieściłyśmy się na tym łóżku XD Przepraszam Kakało za wpychanie się :C 
Witnej zajebałaś nam kołderkę ;__;


Dobijają mnie wasze tak słodkie zdjęcia, że aż rzygam. Każdego dnia, w sumie cały czas żałuje tego jak Cię potraktowałam w wakacje to było chore, nie powinnam mieć do Ciebie pretensji, że ułożyłeś sobie życie z kimś kto jest tego wart (?) (Chociaż nie umie stawiać przecinków) Ale boli mnie to, świadomość, że ona wygrała. To takie chujowe wiem, że gdyby ocknęła się 2 tygodnie wcześniej, może byłabym teraz na jej miejscu, byłbyś tylko mój.

Idę czytać.

od wtorku próbne.

Sayo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz