niedziela, 18 listopada 2012


`  W rybaczkach Lola. W szkole nazywała się Dolly. Na wykropkowanej linii do wypełnienia Dolores. A w moich ramionach zawsze Lolita...'
nic się nie zmieniło od czasu kiedy ostatni raz pisałam, pisałam próbne, całkiem dobrze poszło oprócz matmy, no i ten.

Co do relacji międzyludzkich nic się nie zmieniło, nadal forever alone i ogólnie, dowiedziałam się zbyt wielu rzeczy które mnie cholernie zraniły, kiedyś przejdzie wiem to, ogółem chciałabym móc o tak


Ryczę sobie przy Skilletach, nie mogę pisać o tym na phtb już nie..

jutro zerówka z matmy, pis joł dla ziomów.

niedziela, 11 listopada 2012

Imitacja.


mam gdzieś, te wszystkie plastikowe uczucia, sztuczne uśmiechy. udawanie szczęścia, tylko po to, aby oszukać własną podświadomość. Imitacja radości, nigdy nie wyjdzie naturalnie.

plepleple. 
Nocka fajnie wyszła *-*
Kelner, telegramy brajlem i te sprawy. W następny weekend powtórka :3 znowu będę strzelała z telefonu. 
W sumie to nie wiem jakim cudem zmieściłyśmy się na tym łóżku XD Przepraszam Kakało za wpychanie się :C 
Witnej zajebałaś nam kołderkę ;__;


Dobijają mnie wasze tak słodkie zdjęcia, że aż rzygam. Każdego dnia, w sumie cały czas żałuje tego jak Cię potraktowałam w wakacje to było chore, nie powinnam mieć do Ciebie pretensji, że ułożyłeś sobie życie z kimś kto jest tego wart (?) (Chociaż nie umie stawiać przecinków) Ale boli mnie to, świadomość, że ona wygrała. To takie chujowe wiem, że gdyby ocknęła się 2 tygodnie wcześniej, może byłabym teraz na jej miejscu, byłbyś tylko mój.

Idę czytać.

od wtorku próbne.

Sayo. 

czwartek, 8 listopada 2012

` Don't go I never wanted anybody more than I wanted you..'




` Don't go I never wanted anybody more than I wanted you..'


Nie mam nic, zwykły szary człowiek który stracił prawie wszystko.
W sumie ten blog nie ma sensu, po co kolejna zdesperowana nastolatka ma opisywać jak bardzo jest jej źle.
Ale chcę go pisać, chcę móc się komuś wygadać, a taka anonimowa forma, jest chyba najlepsza.
Mogę pisać o czym chcę, ta perspektywa mnie cieszy.

Uh, mam jutro zerówkę, i kartkówkę z matmy.
I takie tam inne chujowe rzeczy (np. Niemiecki)

Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo za Tobą tęsknie, mimo wszystko jakiś 1% mnie cieszy się, że jesteś z nią szczęśliwy.
99% mnie niestety jej nienawidzi. Każdego dnia zmagam się z chęcią napisania do Ciebie, ale wiem, że nic by się nie zmieniło. Pamiętam jak długo męczyliśmy się z naszymi uczuciami, Ty musiałeś się upewnić, czy to właśnie to, chyba przez to wszystko się zjebało, nie sądzisz? Każde wspomnienie związane z Tobą boli. Bolą mnie moje posty dotyczące Ciebie, fragmenty rozmów, Twoje zdjęcia. Wszystko.


Pierwsze koty za płoty.
Idę coś zjeść.
Sayo.